W głównej walce wieczoru "Noc Wojowników" w Częstochowie Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) pokonał po ciekawym spektaklu Freda Kassiego (18-7-1, 10 KO).

Choć "Góral" był wczoraj podczas ważenia cięższy o 8,5 kilograma, początkowo uwidoczniła się jego przewaga szybkości. Kameruńczyk był trudny do trafienia na górę, więc wywierający pressing Polak rozpoczynał niemal każdą akcję od ataku na tułów. W połowie drugiej rundy zawodnicy zderzyli się głowami i twarz Tomka zalała krew, na szczęście było to rozcięcie czoła i cutman Tomasz Skarżyński wykonał dobrze swoją robotę.

W trzecim starciu Tomek atakował jeszcze agresywniej. Brakowało może soczystej bomby na szczękę, ale było wiele uderzeń na korpus, jakie niewątpliwie osłabiają zawodnika w dalszej fazie potyczki.

W połowie czwartej odsłony to Kassi przeszedł do kontrofensywy i zaskoczył naszego mistrza kilkoma sierpami przy linach. Oczywiście bez większych konsekwencji, bo Tomek przyjmował bez zmrużenia oka dożo cięższe ciosy. W piątej rundzie między linami wywiązała się naprawdę interesująca bitka, zaś na początku szóstej po kolejnym zderzeniu głowami tym razem to Kassiemu otworzyła się rana na twarzy. Adamek poczuł tę krew i zasypał Kameruńczyka swoimi kombinacjami, podrywając kibiców do jeszcze głośniejszego dopingu. W pewnym momencie Kassi skontrował bezpośrednim prawym, ale Tomek natychmiast odpowiedział lewym sierpowym z doskoku i ostudził jego zapędy.

W siódmym starciu Adamek wrócił do lewego prostego bitego niczym z automatu. Szachował w ten sposób rywala, a gdy ten podnosił ręce, były mistrz świata dwóch kategorii od razu szukał jego tułowia i splotu słonecznego. Po słabszej rundzie ósmej, Kassi wrócił dobrą dziewiątą, kiedy udało mu się złapać Polaka kilkoma kontrami. Adamek dla odmiany świetnie rozegrał ostatnie starcie. Najpierw trafił lewym sierpowym, potem w kombinacji prawy na dół-lewy sierp na górę poprawił raz jeszcze i ruszył do ataku, by przypieczętować swoją wygraną. Szkoda, że nie miał jeszcze rundy więcej, ale i tak dał dobre widowisko na tle trudnego, niewygodnego przeciwnika.

Sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za "Góralem", punktując na jego korzyść 97:93, 96:94 i 96:94.

- Chciałem się pobić, on nie, więc musiałem trochę za nim pobiegać - powiedział po wszystkim zwycięski "Góral". 

 

- Tomek miał zawsze dużą umiejętność opanowania stresu przed walką, a ten stres na pewno jest teraz dosyć istotny, no bo boksuje przede wszystkim u siebie, w Polsce po tylu latach w Stanach i na całym świecie. W swoim kraju każdy zawodnik to inaczej przeżywa - powiedział były trener Tomasza Adamka Andrzej Gmitruk przed galą "Noc Wojowników", która odbędzie się w sobotę 18 listopada w Częstochowie.

Krystian Natoński: Na konferencji prasowej wspomniał pan, że występuje pan bardziej w roli wizerunkowej niż organizatora.

Andrzej Gmitruk: Nie tylko, ale jest wiele rzeczy, które powiedzmy, że od strony sportowej wymagają jakby doradztwa. Zawodnicy tacy jak Parzęczewski oraz inni z zespołu przyjeżdżali do Warszawy. Wymieniamy po prostu uwagi, doświadczenia. Zawsze rozmawiam z trenerami, którzy prowadzą zawodników. Np. ze Szczupakiem (Michał Leśniak - przyp. red.), który był na zgrupowaniu z Norwegami, gdzie sparował z bardziej urozmaiconymi zawodnikami. Jest też istotna strona jeśli chodzi nie tylko o element promocji, ale również rozwój grupy zawodowej. Wspaniale układa się współpraca z Mariuszem Grabowskim. Naprawdę robi kapitalną robotę.

Śmiało można powiedzieć, że organizacja jest na najwyższym poziomie.
Te gale stoją na bardzo wysokim poziomie. Ja wróciłem niedawno z Newarku, nie chcę nikogo krytykować, ale polski wizerunek oragnizacyjno-sportowy jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Myślę, że to jest dobry początek. To jest grupa, która bardzo mocno i szybko się rozwija. Sama postać Mateusza Borka w tym zespole, jego charyzma, jego wizerunek nie tylko jako dziennikarza, ale przede wszystkim człowieka sportu, również i boksu sprawia, że dla nas to jest duży zaszczyt, duży splendor i przede wszystkim napęd do dobrej roboty.

W sobotę najmocniej serce będzie biło przy walce Tomasza Adamka. Chyba nie może być inaczej?
Oczywiście, że tak. Kassi to trudny przeciwnik. To zawodnik, którego bardzo trudno jest zdefiniować dlatego, że jest to pięściarz, który wydaje się, że jego słabym ogniwem jest słaba praca nóg, brak mocnego ciosu, a pamiętamy jego poprzednie walki z Arreolą, Breazealem. Jest to naprawdę zawodnik, który może przysporzyć dużo kłopotów. Jestem przekonany, że Tomek ze swoim trenerem ustalą odpowiednią taktykę. Tomek jest doskonale dysponowanym zawodnikiem. Cieszę się, że zmienił trenera, że Gus (Curren - przyp. red.) trenuje go w tej chwili, bo to jest zupełnie inna robota w kontekście cech motorycznych Tomka, które zawsze były tym ważnym elementem w jego sposobie boksowania, poza wyszkoleniem technicznym. Myślę, że lewa ręka, ciosy nad tułów, różne kombinacje, kątowe ustawienia, a więc to są takie techniczne określenia – w tej walce będą odgrywać zasadniczą rolę. Zapowiada się naprawdę ciekawy, interesujący pojedynek. Ja mam nadzieję, że hala zostanie wypełniona po brzegi.

Widać, że Tomek odżył przy Gusie Currenie.
Tak, widać, że przy Gusie odżył, natomiast nie tylko przy nim. Wydaje mi się, że atmosferę jaką stworzył sam Mateusz Borek i jego koledzy, to jest cały kompleks wydarzeń, które powodują, że te przygotowania są bardzo profesjonalne, bardzo poukładane, odpowiedzialne, a więc takie jakie powinny być przy przygotowaniu zawodnika do tych poważnych walk, a myślę, że Tomek Adamek taką walkę dostanie w najbliższej przyszłości.

Dużo osób mówi, że dla Tomka to jest walka o "być albo nie być". Pan się z tym zgadza?
Na pewno jest ważna. Tak bym to powiedział. Trzeba ją wygrać, żeby po prostu myśleć już o walce jako pretendent do mistrza świata. To jest pojedynek bardzo istotny, natomiast Tomek Adamek zawsze będzie człowiekiem, który będzie szanowany, nie tylko przez kibiców, ale również przez historię polskiego boksu i sportu.

Zna pan go doskonale...
Pracowaliśmy dziesięć lat. To nie były tylko kontakty sportowe. Znam doskonale jego rodzinę, on zna moją, także to jest po prostu coś głębszego niż tylko relacja pomiędzy trenerem i zawodnikiem.

Może pan w takim razie potwierdzić, że Tomek nie udaje wyluzowanego, tylko tak po prostu się czuje.
Nie, nie, nie. Powiedziałbym, że Tomek miał zawsze dużą umiejętność opanowania stresu przed walką, a ten stres na pewno jest teraz dosyć istotny, no bo boksuje przede wszystkim u siebie, w Polsce po tylu latach w Stanach i na całym świecie. W swoim kraju każdy zawodnik to inaczej przeżywa. Pamiętamy jego walkę z Andrzejem Gołotą jak tysiące kibiców na łódzkiej arenie wiwatowało i to są walki, które nie tylko kibice pamiętają.

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2017-11-17/gmitruk-takie-walki-pamietaja-nie-tylko-kibice/

Już w sobotę podczas gali "Noc Wojowników" w Częstochowie Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) skrzyżuje rękawice z Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Zapraszamy na wywiad z "Góralem", w którym stwierdza m.in., że to starcie - tak jak każde ostatnio - będzie dla niego walką "o być albo nie być".

Artur Łukaszewski: Pojedynek z Kassim to walka o być albo nie być?

Tomasz Adamek: Od jakiegoś czasu zawsze jest. Jeżeli wygrywasz - idziesz w górę, jeśli przegrywasz – w dół. To proste. Ja w boksie swoje zrobiłem.  Dwa tytuły mistrza świata, trzeci raz się nie udało. Przy powrotach zawsze jest taka myśl – jeśli wygram w dobrym stylu, to znaczy, że mogę liczyć na dużą walkę. Zweryfikuje sobotnia walka.

Mówisz zawsze, że jak będziesz szybki, zdrowy i Pan Bóg da, to wygrasz pojedynek. Jesteś szybki i zdrowy?

Wszystko gra. Jestem w dobrej formie. Czas na weryfikację. Trzeba wejść do ringu i zawalczyć o swoje, nie dostać przypadkowego ciosu. Rywal jest niewygodny, zmienia pozycje, jest mańkutem. Trzeba być bardzo szybkim, moja lewa ręka musi chodzić, kłuć jak żądło. Moje atuty każdy zna – szybkość, determinacja, potrafię przyjąć, oddać też. Sobota, wieczór, gong pierwszy i robota.

Twój trener mówi o tym, że widział wiele błędów w walce z Haumono. O jakich błędach mówił?

Nawet jeśli ci je opowiem, nie zrozumiesz, bo nie jesteś trenerem bokserskim. Każdy popełnia błędy, nawet gdy jesteś wielkim mistrzem. Jesteśmy drugi obóz razem. I tak szybko się oswoiłem z jego stylem, myślami. Na drugim obozie jest o wiele lepiej. Błędy zawsze były i będą. Oby było ich jak najmniej. To jest kolejny obóz, uważam, że bardziej się rozumiemy. To, co założyliśmy sobie przed nim, zostało zrealizowane. Trzeba wejść do ringu i wygrać w dobrym stylu. Wtedy kibice jeszcze mnie zobaczą.

Podnosisz lewą rękę do góry, czy będzie cały czas opuszczona?

Podniosłem trochę całą gardę. W ostatniej walce widać było, że trzymałem ręce w górze. Mówię – błędy się popełnia, jesteśmy tylko ludźmi. Oby było ich najmniej i oby była piękna walka. Tego życzę sobie i kibicom, po to przychodzą i siadają przed telewizorami – by zobaczyć świetnego Adamka wygrywającego w dobrym stylu.

Pytam o to, bo widziałem kilka walk Kassiego i gdy on widzi opuszczoną rękę rywala, to próbuje wycelować prawym sierpowym.

Ale pamiętaj, że w ringu jest speed! Speed is everything! Jeżeli jesteś szybki i nie dasz się zaskoczyć to są to największe atuty, ta moja przewaga nad przeciwnikiem. Jeżeli jest ten właściwy dzień, to z nikim nie przegram. A jeśli jest słabszy dzień, to trzeba polec i zejść z ringu jako przegrany.

Kassi umie przyjąć, sporo też zadawał. Ma ten niewygodny styl, mówi, że jest unikalny, jedyny. Schyla się w dół, ciężko go trafić. Masz już sposób, jak go okiełznać?

Speed, tylko szybkość! Jeżeli lewa ręka będzie chodzić, kłuć, to czy on będzie schodzić w dół czy na boki, to chodzi tu o przednią rękę. Jeśli ona będzie pracować na 100%, to nią wygrasz walkę. To są moje atuty, taki mam być w ringu.

Czujesz, że ryzykujesz? Że to nie jest zawodnik, który przyjechał po wypłatę, tylko żeby się pobić?

Każde wejście do ringu to jest ryzyko straty zdrowia i życia. Każdy ma dwie ręce i walczy. To nie jest tak, jak teraz, że siedzimy i gadamy do mikrofonu i kamery. Tu nikt nie zadaje ciosów, a tam pięściarze je zadają. Ja chcę dobrej walki, kibice po to przychodzą, włączają telewizor, by zobaczyć świetną walkę. Jeśli walczysz nudno, będzie klincz, to zostaje niedosyt w sercu kibica. A tych buduje się świetnymi walkami. W Stanach Zjednoczonych przychodziło grubo ponad 10 tysięcy ludzi, na stadion 40, zbudowałem to sercem i wielkim widowiskiem.

On się lubi bić, ty się lubisz bić. Może być z tego bitka, może być ciekawie!

Jak mówią Górale – będzie bitka, to będzie bitka! Ja lubię walczyć otwarcie, bo to piękne dla oka. Kto w tej bitwie będzie mądrzejszy, ten wyjdzie z niej zwycięsko.

Częstochowa – ważne miejsce. Jesteś bardzo wierzącą osobą,  więc to miejsce, Jasna Góra, ma dla ciebie spore znaczenie.

Tak, jest mi bardzo bliskie sercu. Zawsze przyjeżdżałem tu z Warszawy, czy pielgrzymowałem.  Teraz pielgrzymuję do amerykańskiej Częstochowy, z żoną i dziećmi. Bardzo się cieszę, że 40-latek może walczyć w Częstochowie. Jak Mateusz (Borek – dop. red.) zadzwonił i powiedział, że będziemy tu walczyć, to ucieszyłem się w duchu. Dodatkowo mieszkamy w hotelu blisko kościoła. Wczoraj byliśmy tam na chwilę, dzisiaj pójdziemy znowu. Wszystko jest!

O gali "Noc Wojowników: Adamek vs Kassi"

Już 18 listopada szykuje się kolejne święto polskiego boksu! Do ringu powróci mistrz świata dwóch kategorii wagowych i jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii - Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). "Góral" w Częstochowie zmierzy się z niezwykle niebezpiecznym Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Podczas "Nocy Wojowników" wystąpią także m.in. utalentowani Adam Balski (10-0, 8 KO) czy Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO).

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pas WBC w wadze półciężkiej zdobył 21 maja 2005 roku wygrywając z Australijczykiem Paulem Briggsem w Chicago. Walczył wtedy ze złamanym nosem. Drugi z mistrzowskich tytułów (IBF w wadze junior ciężkiej) odebrał 11 grudnia 2008 r w Newark Steve’owi Cunninghamowi. Z Witalijem Kliczką przegrał 10 września 2011 roku we Wrocławiu. Stawką był pas WBC w wadze ciężkiej należący do Ukraińca, sędzia zatrzymał walkę w 10 rundzie. Adamek jeszcze nie składa broni i cały czas liczy się w grze o mistrzostwo świata w kategorii ciężkiej. Polski pięściarz 24 czerwca udanie powrócił do ringu na gali Polsat Boxing Night pokonując w świetnym stylu australijskiego króla nokautu Solomona Haumono.

Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie czekał długo na kolejny pojedynek i błyskawicznie przyjął ofertę walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Kameruńczyk już wielokrotnie pokazywał, że w ringu zawsze daje z siebie wszystko i potrafi sprawić sporo kłopotów każdemu pięściarzowi na świecie. Z jego nieprzewidywalnym i bardzo dynamicznym jak na wagę ciężką stylem sporo kłopotów mieli m.in. Chris Arreola czy Dominic Breazeale. Jego występy zawsze zwiastują ringową wojnę, a w konfrontacji z osobą Tomasza Adamka zwiastuje to świetne widowisko dla kibiców.

W Częstochowie okazje do zaprezentowania swoich umiejętności będzie miał również Adam Balski (10-0, 8 KO). Zawsze grzeczny i uśmiechnięty, ale w ringu prezentuje się z zupełnie innej strony. Naturalny talent, który z dużą łatwością wyprowadza złożone kombinacje uderzeń. Przy tym w ringu potrafi być niezwykle cierpliwy, a to cecha wielkich mistrzów. Jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy w naszym kraju powraca do ringu po przekonującym zwycięstwie z Łukaszem Janikiem i jest coraz bliżej walki o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej. Do gali "Noc Wojowników" przygotowuje się wspólnie z Adamkiem i jego sztabem szkoleniowym, na czele którego stoi szkoleniowiec Gus Curren. Amerykanin już ochrzcił Balskiego "przyszłym mistrzem świata" i nie ma w tej kwestii żadnych złudzeń!

Kolejny zawodowy pojedynek stoczy także Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO). "Arab" po raz kolejny spróbuje udowodnić kibicom, że mimo młodego wieku posiada już umiejętności, które w niedalekiej przyszłości pozwolą mu toczyć pojedynki o pasy najbardziej szanowanych organizacji na świecie. W swoim dorobku już ma młodzieżowe mistrzostwo świata WBO oraz Międzynarodowe Mistrzostwo Polski, a to dopiero początek! Przed własną publicznością potrafi wskoczyć na zupełnie inny poziom i właśnie w częstochowskim ringu czuje się najlepiej.

Ponadto w karcie walk gali w Częstochowie znajdują się dwa starcia, których stawką będzie Mistrzostwo Polski. W kategorii półśredniej Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) zmierzy się z Michałem Żeromińskim (13-2-1, 1 KO), a w dywizji superlekkiej dojdzie do rewanżowej batalii pomiędzy Michałem Leśniakiem (7-1, 2 KO) oraz Kamilem Młodzińskim (8-2-3, 5 KO).

Rozmowa z Tomaszem Adamkiem w załączonym materiale wideo.

KARTA WALK GALI „NOC WOJOWNIKÓW: ADAMEK VS KASSI”

Walka wieczoru o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w kategorii ciężkiej:
Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) vs Fred Kassi (18-6-1, 10 KO)

Adam Balski (10-0, 8 KO) vs Demetrius Banks (9-2, 4 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii półśredniej:
Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) vs Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO)

Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO) vs Saidi Mbelwa (43-25-5, 28 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii super lekkiej:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) vs Kamil Młodziński (8-2-3, 5 KO)

Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) vs Tomasz Gromadzki (5-0-1, 1 KO)
Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) vs Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO).

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2017-11-16/adamek-ostatnio-kazda-moja-walka-jest-o-byc-albo-nie-byc/

W sobotę w hali sportowej Częstochowa odbędzie się gala bokserska "Noc Wojowników". Złoży się na nią siedem pojedynków, a główną atrakcją wieczoru będzie występ byłego mistrza świata Tomasza Adamka (51-5, 30 KO), którego rywalem będzie Kameruńczyk Fred Kassi (18-6-1, 10 KO).

Organizatorami imprezy są Tymex Boxing Promotion i MB Promotions. Ważenie zawodników zaplanowano na piątek, a w czwartek dwunastu spośród 14 bokserów, którzy zaprezentują się częstochowskiej publiczności, wzięło udział w konferencji prasowej.

Zabrakło tylko Marka Laskowskiego i Tanzańczyka Saida Mbelwy. Podczas prezentacji obyło się bez spięć i prowokacji, a niemal każdy z wypowiadających się mówił o swoim rywalu z dużym szacunkiem, ale był przekonany, że to jednak on zwycięży w sobotę.

Przeciwnik Adamka Fred Kassi podkreślił, że był fanem Adamka i fakt, że będzie mógł się zmierzyć z bokserem, któremu sam kibicował, będzie dla niego dodatkową motywacją. Z kolei Adamek stwierdził, że jest bardzo dobrze przygotowany do walki, w czym duża zasługa jego trenera Gusa Currena. "Teraz trzeba wejść do ringu, walczyć i wygrać. Jeśli będę szybki i dokładny to wygram".

Fanem Adamka okazał się też amerykański bokser Demetrius Banks, który będzie walczyć w wadze junior ciężkiej z Adamem Balskim. Ich pojedynek został zakontraktowany na osiem rund, zaś walka Adamka z Kassim w wadze ciężkiej na dziesięć.

Wcześniej odbędzie się pięć walk w lżejszych kategoriach zmierzą się Damian Wrzesiński i Marek Laskowski, Mateusz Rzadkosz i Tomasz Gromadzki, Michał Leśniak i Kamil Młodziński, Rober Parzęczewski i Said Mbelwa oraz Łukasz Wierzbicki i Michał Żeromiński. Stawką pojedynku Leśniaka z Młodzińskim oraz Wierzbickiego z Żeromińskim będą tytuły mistrzów Polski w wadze super lekkiej i półśredniej.

Początek sobotniej gali o godzinie 18.00.

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2017-11-16/noc-wojownikow-w-sobote-w-czestochowie-zobacz-wideo-z-konferencji/

W sobotę w Częstochowie gala bokserska jakiej od dawna nie było. W głównej walce Tomasz Adamek walczy z Amerykaninem Kassim. Ale wcześniej, w czwartek o 18.00 w sportowym pubie Stacherczak (D.H.Schott), będzie miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie - spotkanie z Andrzejem Kostyrą, autorem książki "Walki Stulecia".
Będzie to spotkanie dla kibiców z Tomaszem "Góralem" Adamkiem, trenerem Andrzejem Gmitrukiem oraz redaktorem Andrzejem Kostyrą który opowie o kulisach powstania książki "Walki stulecia". Lektura jeszcze w tym roku pojawi się na półkach. Adamek jest bohaterem jednego z rozdziałów "Walk stulecia". Spotkanie poprowadzi redaktor Mateusz Borek. Wstęp wolny. Podczas wydarzenia będzie można nabyć książkę wraz z autografem.
 
 

Już 18 listopada do ringu powróci były mistrz świata dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). W Częstochowie podczas gali "Noc Wojowników" polski pięściarz zmierzy się z Kameruńczykiem Fredem Kassim. W czwartek, jeszcze przed sobotnią rywalizacją, wszyscy bohaterowie spotkają na oficjalnej konferencji prasowej. Transmisja wydarzenia w czwartek od godziny 14:00 na Polsatsport.pl i w Polsacie Sport News!

Adamek vs Kassi: Transmisja konferencji prasowej na Polsatsport.pl!
fot.Cyfrasport
Gala "Noc Wojowników" z walką wieczoru Tomasza Adamka z Fredem Kassi nadchodzi wielkimi krokami. Polski pięściarz nie składa broni w walce o kolejny pojedynek mistrzowski w królewskiej kategorii, ale Kameruńczyk boksuje w niezwykle niewygodnym stylu. Jak obaj pięściarze i pozostali bohaterowie wydarzenia podchodzą do swoich sobotnich występów?
 
Tydzień medialny przed galą "Noc Wojowników" Adamek vs Kassi" to ostatnia szansa, aby zdobyć informację od bohaterów wydarzenia na temat ich dyspozycji. W czwartek punktualnie o godzinie 14:00 rozpocznie się oficjalna konferencja prasowa, na której pojawią się wszyscy pięściarze, w tym oczywiście Tomasz Adamek, Fred Kassi, Adam Balski (10-8 KO) czy Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO).

Transmisja konferencji prasowej w czwartek od godziny 14:00 na Polsatsport.pl i w Polsacie Sport News!

Bilety na galę "Noc Wojowników" dostępne na ebilet.pl.

ebilet.pl/sport/sporty-walki/boxing-night-gala-boksu-zawodowego/

Już 18 listopada do ringu powróci mistrz świata dwóch kategorii wagowych i jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii - Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). "Góral" w Częstochowie zmierzy się z Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). – Nie wiem, być może to będzie ostatnia walka Adamka na polskiej ziemi? Może przedostatnia? – powiedział Mateusz Borek.

Polski pięściarz 24 czerwca udanie powrócił do ringu na gali Polsat Boxing Night pokonując w świetnym stylu australijskiego króla nokautu Solomona Haumono. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie czekał długo na kolejny pojedynek i błyskawicznie przyjął ofertę walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Kameruńczyk już wielokrotnie pokazywał, że w ringu zawsze daje z siebie wszystko i potrafi sprawić sporo kłopotów każdemu pięściarzowi na świecie. Inaczej twierdzi jednak Szpilka.

– Tomek się uparł. Ponieważ do końca ma blisko, to chciał boksować w Polsce, pośród swoich rodaków, za którymi tęskni. Do tego powiem szczerze, nie stać nas na tę walkę, na tę galę, ale robimy to, żeby przeżyć coś fajnego. Nie wiem, być może to będzie ostatnia walka Adamka na polskiej ziemi? Może przedostatnia? – powiedział Borek.

KARTA WALK GALI „NOC WOJOWNIKÓW: ADAMEK VS KASSI”

Walka wieczoru o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w kategorii ciężkiej:
Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) vs Fred Kassi (18-6-1, 10 KO)

Adam Balski (10-0, 8 KO) vs Demetrius Banks (9-2, 4 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii półśredniej:
Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) vs Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO)

Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO) vs Saidi Mbelwa (43-25-5, 28 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii super lekkiej:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) vs Kamil Młodziński (8-2-3, 5 KO)

Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) vs Tomasz Gromadzki (5-0-1, 1 KO)
Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) vs Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO)

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2017-11-15/borek-o-gali-w-czestochowie-byc-moze-to-bedzie-ostatnia-walka-gorala-w-polsce/

 

Przed Tomaszem Adamkiem (51-5, 30 KO) kolejne wyzwanie! "Góral" 18 listopada na gali w Częstochowie zmierzy się z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Były mistrz dwóch kategorii wagowych po chichu liczy jednak na zapewne ostatni w karierze pojedynek o pas. W takiej walce widziałby go też Maciej Sulęcki.
 
Adamek w sobotę wyjdzie do swojej  57. walce na zawodowym ringu. Po pokonaniu Solomona Haumono "Góral" wrócił na zwycięską ścieżkę. Przygotowujący się pod okiem Gusa Currena w Osadzie Śnieżka Polak stanie naprzeciwko Kassiego, który w przeszłości walczył m.in. z Jarrellem Millerem czy też Dominikiem Breazealem.

Wydaje się, że Adamek będzie faworytem tego starcia. W razie wygranej 40-latek mógłby sobie otworzyć drogę do bardziej znaczących bokserów. Obecnie wszystkie pasy najważniejszych organizacji w wadze ciężkiej posiada trzech bokserów, Anthony Joshua, Deontay Wilder praz Joseph Parker. Dwóch pierwszych wydaje się być poza zasięgiem całej reszty.

O Adamku w ciepłych słowach wypowiadała się polska nadzieja, Sulęcki, który jednak zaznaczył, że w ewentualnym starciu z Joshuą, "Górala" nie miałby żadnych szans.

- Myślę, że Tomek Adamek z Anthonym Joshuą i Deontayem Wilderem nie ma żadnych szans. Ewentualnie Joseph Parker, który mnie nie porywa, jest nieco mdły. Jeśli dostałby walkę z Joshuą to skończyłoby się nokautem. Na pewno Adamek marzy o pasie i pewnie jest też chęć zarobienia pieniędzy. Ja bym chciał go zobaczyć w walce o pas. Dla polskiego boksu zrobił bardzo dużo.

Już 18 listopada szykuje się kolejne święto polskiego boksu! Do ringu powróci mistrz świata dwóch kategorii wagowych i jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii - Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). "Góral" w Częstochowie zmierzy się z niezwykle niebezpiecznym Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Podczas "Nocy Wojowników" wystąpią także m.in. utalentowani Adam Balski (10-0, 8 KO) czy Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO).

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pas WBC w wadze półciężkiej zdobył 21 maja 2005 roku wygrywając z Australijczykiem Paulem Briggsem w Chicago. Walczył wtedy ze złamanym nosem. Drugi z mistrzowskich tytułów (IBF w wadze junior ciężkiej) odebrał 11 grudnia 2008 r w Newark Steve’owi Cunninghamowi. Z Witalijem Kliczką przegrał 10 września 2011 roku we Wrocławiu. Stawką był pas WBC w wadze ciężkiej należący do Ukraińca, sędzia zatrzymał walkę w 10 rundzie. Adamek jeszcze nie składa broni i cały czas liczy się w grze o mistrzostwo świata w kategorii ciężkiej. Polski pięściarz 24 czerwca udanie powrócił do ringu na gali Polsat Boxing Night pokonując w świetnym stylu australijskiego króla nokautu Solomona Haumono.

Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie czekał długo na kolejny pojedynek i błyskawicznie przyjął ofertę walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Kameruńczyk już wielokrotnie pokazywał, że w ringu zawsze daje z siebie wszystko i potrafi sprawić sporo kłopotów każdemu pięściarzowi na świecie. Z jego nieprzewidywalnym i bardzo dynamicznym jak na wagę ciężką stylem sporo kłopotów mieli m.in. Chris Arreola czy Dominic Breazeale. Jego występy zawsze zwiastują ringową wojnę, a w konfrontacji z osobą Tomasza Adamka zwiastuje to świetne widowisko dla kibiców.

W Częstochowie okazje do zaprezentowania swoich umiejętności będzie miał również Adam Balski (10-0, 8 KO). Zawsze grzeczny i uśmiechnięty, ale w ringu prezentuje się z zupełnie innej strony. Naturalny talent, który z dużą łatwością wyprowadza złożone kombinacje uderzeń. Przy tym w ringu potrafi być niezwykle cierpliwy, a to cecha wielkich mistrzów. Jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy w naszym kraju powraca do ringu po przekonującym zwycięstwie z Łukaszem Janikiem i jest coraz bliżej walki o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej. Do gali "Noc Wojowników" przygotowuje się wspólnie z Adamkiem i jego sztabem szkoleniowym, na czele którego stoi szkoleniowiec Gus Curren. Amerykanin już ochrzcił Balskiego "przyszłym mistrzem świata" i nie ma w tej kwestii żadnych złudzeń!

Kolejny zawodowy pojedynek stoczy także Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO). "Arab" po raz kolejny spróbuje udowodnić kibicom, że mimo młodego wieku posiada już umiejętności, które w niedalekiej przyszłości pozwolą mu toczyć pojedynki o pasy najbardziej szanowanych organizacji na świecie. W swoim dorobku już ma młodzieżowe mistrzostwo świata WBO oraz Międzynarodowe Mistrzostwo Polski, a to dopiero początek! Przed własną publicznością potrafi wskoczyć na zupełnie inny poziom i właśnie w częstochowskim ringu czuje się najlepiej.

Ponadto w karcie walk gali w Częstochowie znajdują się dwa starcia, których stawką będzie Mistrzostwo Polski. W kategorii półśredniej Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) zmierzy się z Michałem Żeromińskim (13-2-1, 1 KO), a w dywizji superlekkiej dojdzie do rewanżowej batalii pomiędzy Michałem Leśniakiem (7-1, 2 KO) oraz Kamilem Młodzińskim (8-2-3, 5 KO).

KARTA WALK GALI „NOC WOJOWNIKÓW: ADAMEK VS KASSI”

Walka wieczoru o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w kategorii ciężkiej:
Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) vs Fred Kassi (18-6-1, 10 KO)

Adam Balski (10-0, 8 KO) vs Demetrius Banks (9-2, 4 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii półśredniej:
Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) vs Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO)

Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO) vs Saidi Mbelwa (43-25-5, 28 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii super lekkiej:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) vs Kamil Młodziński (8-2-3, 5 KO)

Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) vs Tomasz Gromadzki (5-0-1, 1 KO)

Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) vs Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO)v

http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2017-11-13/sulecki-chcialbym-zobaczyc-adamka-w-walce-o-mistrzostwo-swiata/

Cam F. Awesome, a właściwie Lenroy Thompson, w poniedziałek pojawił się na warszawskim Okęciu, a już we wtorek pojawił się na sali treningowej w Łomnicy. 29-letni Amerykanin będzie pomagał Tomaszowi Adamkowi (50-5, 30 KO) w przygotowaniach do walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO), do której dojdzie podczas gali „Noc Wojowników” już 18 listopada w Częstochowie.
Adamek vs Kassi: Bohater filmu sparingpartnerem Polaka!
fot. Youtube
Cam F. Awesome w amatorskim boksie zrobił niezwykle dużo. Czterokrotnie – w latach 2008, 2010, 2013 i 2014 – zdobywał mistrzostwo Stanów Zjednoczonych, a w latach 2009, 2011 oraz 2013 zwyciężył prestiżowy turniej „Golden Gloves”.Leworęczny 29-letni pięściarz może okazać się bardzo istotnym elementem przygotowań Tomasza Adamka, który zmierzy się z często zmieniającym pozycję Fredem Kassim.

Amerykanin w 2012 roku został zawieszony na rok przez Agencję Antydopingową w Stanach Zjednoczonych za unikanie kontroli, ale powrócił do boksu, aby powalczyć o Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. W kwalifikacjach przegrał z Lenierem Pero, ale zwrócił na siebie uwagę energetyczną postawą, a także wywiadami po walce. Sam siebie nazwał „Taylor Swift (amerykańska wokalistka – przyp. red.) pięściarstwa”.

Awesome został również jedną z gwiazd filmu dokumentalnego „Kontra” (org. „CounterPunch”) opowiadającego o pięściarzach zmierzających do określonego celu. Utalentowany Amerykanin pokazuje jak wiele poświęceń wymaga dążenie do marzeń i jak wiele znaczy pięściarstwo w jego życiu. Ledwo wiązał koniec z końcem, ale igrzyska w Rio były dla niego celem nadrzędnym. Film dostępny jest na platformie „Netflix”.

Czarnoskóry pięściarz na amatorskim ringu zwyciężył ponad 200 walk, a codzienne treningi nauczyły go wiele pokory. Brak kwalifikacji na IO nieco zahamował jego sportowe zapędy i na razie nie myśli o profesjonalnej karierze. Amerykanin aktualnie na pełen etat zajmuje się… wykładami motywacyjnymi.

- Prowadzę wiele takich spotkań, bo chciałbym ustabilizować się finansowo. Kocham boks, ale doszedłem do punktu, w którym musiałem podjąć decyzję. Chciałbym założyć rodzinę i także realizować się w tym co robię, a boks nie daje takich możliwości – mówi Awesome.

Niezwykle charyzmatyczny i otwarty Amerykanin przez najbliższe tygodnie będzie pomagał na sali Adamkowi, a jego pozytywna energia może mieć tylko pozytywny wpływ na postawę „Górala” w ringu.

O gali "Noc Wojowników: Adamek vs Kassi"

Już 18 listopada szykuje się kolejne święto polskiego boksu! Do ringu powróci mistrz świata dwóch kategorii wagowych i jeden z najlepszych polskich pięściarzy w historii - Tomasz Adamek (51-5, 30 KO). "Góral" w Częstochowie zmierzy się z niezwykle niebezpiecznym Kameruńczykiem Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Podczas "Nocy Wojowników" wystąpią także m.in. utalentowani Adam Balski (10-0, 8 KO) czy Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO). 

Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) pas WBC w wadze półciężkiej zdobył 21 maja 2005 roku wygrywając z Australijczykiem Paulem Briggsem w Chicago. Walczył wtedy ze złamanym nosem. Drugi z mistrzowskich tytułów (IBF w wadze junior ciężkiej) odebrał 11 grudnia 2008 r w Newark Steve’owi Cunninghamowi. Z Witalijem Kliczką przegrał 10 września 2011 roku we Wrocławiu. Stawką był pas WBC w wadze ciężkiej należący do Ukraińca, sędzia zatrzymał walkę w 10 rundzie. Adamek jeszcze nie składa broni i cały czas liczy się w grze o mistrzostwo świata w kategorii ciężkiej. Polski pięściarz 24 czerwca udanie powrócił do ringu na gali Polsat Boxing Night pokonując w świetnym stylu australijskiego króla nokautu Solomona Haumono.

Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych nie czekał długo na kolejny pojedynek i błyskawicznie przyjął ofertę walki z Fredem Kassim (18-6-1, 10 KO). Kameruńczyk już wielokrotnie pokazywał, że w ringu zawsze daje z siebie wszystko i potrafi sprawić sporo kłopotów każdemu pięściarzowi na świecie. Z jego nieprzewidywalnym i bardzo dynamicznym jak na wagę ciężką stylem sporo kłopotów mieli m.in. Chris Arreola czy Dominic Breazeale. Jego występy zawsze zwiastują ringową wojnę, a w konfrontacji z osobą Tomasza Adamka zwiastuje to świetne widowisko dla kibiców.

W Częstochowie okazje do zaprezentowania swoich umiejętności będzie miał również Adam Balski (10-0, 8 KO). Zawsze grzeczny i uśmiechnięty, ale w ringu prezentuje się z zupełnie innej strony. Naturalny talent, który z dużą łatwością wyprowadza złożone kombinacje uderzeń. Przy tym w ringu potrafi być niezwykle cierpliwy, a to cecha wielkich mistrzów. Jeden z najbardziej perspektywicznych pięściarzy w naszym kraju powraca do ringu po przekonującym zwycięstwie z Łukaszem Janikiem i jest coraz bliżej walki o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej. Do gali "Noc Wojowników" przygotowuje się wspólnie z Adamkiem i jego sztabem szkoleniowym, na czele którego stoi szkoleniowiec Gus Curren. Amerykanin już ochrzcił Balskiego "przyszłym mistrzem świata" i nie ma w tej kwestii żadnych złudzeń! 

Kolejny zawodowy pojedynek stoczy także Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO). "Arab" po raz kolejny spróbuje udowodnić kibicom, że mimo młodego wieku posiada już umiejętności, które w niedalekiej przyszłości pozwolą mu toczyć pojedynki o pasy najbardziej szanowanych organizacji na świecie. W swoim dorobku już ma młodzieżowe mistrzostwo świata WBO oraz Międzynarodowe Mistrzostwo Polski, a to dopiero początek! Przed własną publicznością potrafi wskoczyć na zupełnie inny poziom i właśnie w częstochowskim ringu czuje się najlepiej. 

Ponadto w karcie walk gali w Częstochowie znajdują się dwa starcia, których stawką będzie Mistrzostwo Polski. W kategorii półśredniej Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) zmierzy się z Michałem Żeromińskim (13-2-1, 1 KO), a w dywizji superlekkiej dojdzie do rewanżowej batalii pomiędzy Michałem Leśniakiem (7-1, 2 KO) oraz Kamilem Młodzińskim (8-2-3, 5 KO).

KARTA WALK GALI „NOC WOJOWNIKÓW: ADAMEK VS KASSI”

Walka wieczoru o Międzynarodowe Mistrzostwo Polski w kategorii ciężkiej:
Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) vs Fred Kassi (18-6-1, 10 KO)

Adam Balski (10-0, 8 KO) vs Demetrius Banks (9-2, 4 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii półśredniej:
Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) vs Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO)

Robert Parzęczewski (17-1, 10 KO) vs Saidi Mbelwa (43-25-5, 28 KO)

Walka o Mistrzostwo Polski w kategorii super lekkiej:
Michał Leśniak (7-1, 2 KO) vs Kamil Młodziński (8-2-3, 5 KO)

Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) vs Tomasz Gromadzki (5-0-1, 1 KO)
Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) vs Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO)

Tomasz Adamek w czwartek uczestniczył w oficjalnej konferencji prasowej w Częstochowie, promującej galę boksu zawodowego "Noc Wojowników", która odbędzie się 18 listopada pod Jasną Górą. Rywalem "Górala" będzie Kameruńczyk Fred Kassi, a stawką pojedynku pas międzynarodowego mistrza Polski. Do ringu wejdzie też miejscowy pięściarz Robert "Arab" Parzęczewski.

- Gala od godz. 18 będzie transmitowana w Polsacie Sport, a od godz. 22 w otwartym Polsacie. To ważne dla promocji tej dyscypliny - powiedział Mateusz Borek, jeden z organizatorów imprezy z ramienia swojej firmy MB Promotions, wespół z grupami Tymex Boxing Promotion i AG Promotion.

- W Częstochowie jest klimat do wielkiej, światowej imprezy. W Polsce imprezy są robione z niesamowitą oprawą. Jestem przekonany, że hala w Częstochowie wypełni się kilkoma tysiącami widzów - stwierdził z kolei Andrzej Gmitruk, legendarny trener, który przed laty święcił sukcesy z Adamkiem.

- Sprzedanych jest już ponad 2 tysiące biletów - zdradził Borek. Liczba stałych miejsc w częstochowskiej hali wynosi niespełna 6 tys. miejsc.

Zadanie porwania publiczności będzie spoczywało na Adamku, ale misja nie będzie łatwa. Trener "Górala" Gus Curren chwalił Kassiego. - Fred na pewno nie przegrał walk z Chrisem Arreolą i Dominikiem Breazeale'em. Spodziewam się trudnej walki, ale będziemy gotowi na Kameruńczyka - zapewnił szkoleniowiec.

Wreszcie głos zabrał sam Adamek: - Bardzo dziękuję za możliwość walczenia w "stolicy polskiego kościoła". Mam nadzieję, że po raz kolejny nie zawiodę kibiców i stoczę jeszcze lepszą walkę niż ostatnio. Trener jest zadowolony z mojej dyspozycji, chcę wejść do ringu i błyszczeć. Wtedy będę patrzył z optymizmem w przyszły rok i wierzę, że jeszcze uda mi się zasłużyć na dużą walkę - powiedział 40-letni "Góral", były mistrz świata dwóch kategorii wagowych.

Bohater walki wieczoru też komplementował rywala: - Fred zmienia pozycję, jest niewygodny, ale przy mojej pewności będę w stanie go oszukać - zawyrokował.

Z pozostałych pojedynków najciekawiej zapowiada się starcie Adama Balskiego. Utalentowany pięściarz, który trafił pod skrzydła trenera Currena, toczy widowiskowe pojedynki w kategorii junior ciężkiej.

Rywalem Balskiego ma być Amerykanin z Detroit, 37-letni Demetrius Banks, z bilansem walk 9 zwycięstw 2 porażki. Tyle tylko, że pojedynek nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.

- Kontrakt jest podpisany, wczoraj byłem na linii z jego menedżerami. Zawodnik nie ma paszportu, w tej chwili wystąpił o tej dokument i otrzymał wszystkie zapewnienia. Wierzę, że ta sprawa zostanie załatwiona w ciągu kilku dni, ale mamy też opcje zastępcze - powiedział Borek.

Po ringowej wojnie w Łomiankach, z przeciwnikiem o znajomo brzmiącym imieniu i nazwisku Tomas Adamek, do ringu wróci Robert Parzęczewski. "Arab" z Częstochowy zwycięstwo w tamtej batalii, stoczonej pod koniec września, okupił potwornym rozcięciem na czole. Rana była tak głęboka, że występ zawodnika w rodzinnym mieście od razu stanął pod znakiem zapytania. Okazuje się, że zawodnik kategorii półciężkiej nie odpuści i za cztery tygodnie zmierzy się z Tanzańczykiem Saidem Mbelwą.

- Jestem po ciężkiej kontuzji. Obecnie jest już bardzo dobrze zagojona. Zrobię wszystko, by jak najlepiej się przygotować i zwyciężyć - zapowiedział Parzęczewski.

W stawce dwóch innych pojedynków będą pasy mistrzowskie. Michał Żeromiński skrzyżuje rękawice z Łukaszem Wierzbickim o tytuł mistrza Polski w wadze półśredniej. O to samo trofeum, tyle że w kategorii superlekkiej, Michał Leśniak stanie w szranki z Kamilem Młodzińskim.

W pozostałych pojedynkach Mateusz Rzadkosz stoczy rewanż z Tomaszem Gromadzkim (waga superśrednia), a Damian Wrzesiński skonfrontuje się z Markiem Laskowskim (waga lekka).

- Chcemy zbudować prestiż tytułów mistrza Polski oraz międzynarodowego mistrza Polski - zapowiedział Borek.