Zakończyłem długi okres treningowy, po kilkumiesięcznym odpoczynku od boksu. Wydaje mi się, że nabrałem świeżości i chęci do kolejnych potyczek ringowych. Po wielu perypetiach udało się wreszcie ustalić przeciwnika, z którym wejdę do ringu w dniu 3 sierpnia.  Dominick Aleksander Guinn , bo to z nim będę walczył, jest mi znany ze wspólnych sparingów w Houston.

Przed walką z Chrisem Arreolą trenowałem kilka tygodni pod okiem trenera Ronniego Shieldsa. Dominick Guinn był jednym z moich sparing partnerów. Wysoki, dobrze zbudowany, mocny pięściarz. Jego silną stroną a zarazem atutem jest szczelna obrona. Trudno jest go trafić czystym ciosem, bo zawsze potrafi się zasłonić. Nigdy w karierze nie przegrał przez nokaut, co wystawia mu dobre świadectwo. Ostatnio nie walczył przez okres roku. Jak znam takich pięściarzy, to na pewno był zawsze w lekkim treningu i stąd, gotowy jest przyjąć atrakcyjną propozycję walki. Jutro, czyli w czwartek 1 sierpnia wyjeżdżam z domu w Kaerny do Mohegan Sun Casino w Connecticut .

Oto link:  http://en.wikipedia.org/wiki/Mohegan_Sun. W kasynie, po południu planowana jest konferencja prasowa wszystkich pięściarzy, którzy wyjdą na ring w dniu 3 sierpnia. Z informacji, które posiadam wynika, że wyjdę do ringu o godz:22.00 czasu amerykańskiego. W Polsce będzie to godzina 4 rano, niedziela 4 sierpnia. Bilety na galę boksu rozeszły się dość szybko, co oznacza, że każdy z pięściarzy może liczyć na gorący doping. Oto link do programu walk : http://boxrec.com/schedule.php?country=&division=&title=&tv=NBCSPO&SUBMIT=Go

 Fani boksu przed telewizorami w USA, będą oglądać walkę w NBC Sports Network. W Polsce walka zostanie pokazana przez telewizję POLSAT. Wiem, że na moją walkę w USA przyjedzie spore grono znajomych mi fanów. Z rozmów i listów wnioskuję, że wszyscy chcą zobaczyć odrodzonego Adamka. Oczekują ode mnie efektownej walki, choć to może być trudne ze względu na styl walki Dominicka Guinna. Zrobię wszystko, aby udowodnić swoją wyższość w ringu, a jak wiadomo, nigdy w ringu nie wolno lekceważyć przeciwnika. Na konferencjach prasowych wszystkie chwyty dozwolone a ring weryfikuje wypowiedziane słowa przez pięściarzy.

Po walce, w dniach 8-11 sierpnia udam się z rodziną na pielgrzymkę do amerykańskiej Częstochowy. Rodzinne pielgrzymowanie w gronie rodaków z całego świata, to już tradycja. W dniu 17 sierpnia wyląduję na lotnisku w Warszawie. Przylatuję do Polski na niecałe dwa tygodnie. Odwiedzę rodzinne Gilowice i odbędę kilka ciekawych spotkań z fanami boksu w Warszawie i innych miastach. Stęskniłem się za Polską, rodziną w Polsce oraz polskim jedzeniem.