"Góral" rozchorował się i nie jest pewne czy będzie w stanie walczyć z wymagającym rywalem. Polak jest bardzo osłabiony, ale decyzję podejmie po konsultacjach z lekarzami.

Głazkow jest niepokonany na zawodowym ringu. Stoczył na nim 16 walk , z czego 15 wygrał (11 KO) i raz zremisował. Bilans Polaka też jest imponujący, Adamek ma na koncie 49 zwycięstw i tylko dwie porażki.

 

W sobotę w Weronie ma powalczyć o 50. triumf na zawodowym ringu, ale ważniejsze jest to, że wygrana może przybliżyć Adamka do kolejnego starcia o pas mistrza świata wagi ciężkiej.

Według dziennikarza zajmującego się boksem w USA, Przemysława Garczarczyka, Adamek chce zaczekać z podjęciem ostatecznej decyzji do czwartku. Jeśli będzie czuł się lepiej, stanie między linami w sobotę. Jeśli stan zdrowia  "Górala" się nie poprawi, walka zostanie odwołana. Dziennikarze i komentatorzy nie mają wątpliwości, Adamek nie powinien walczyć - co zrobi "Góral"? Na jego decyzję przyjdzie nam poczekać do czwartku.

- Mogę przegrać z pięściarzem na ringu w równej walce. Nie ma wstydu. Nie mogę przegrać dlatego, że byłem głupi, zlekceważyłem chorobę - cytuje Adamka Garczarczyk. Polak zmaga się z grypą, o jego chorobie poinformował Dan Rafael, uznany ekspert bokserski w USA, który nie sądzi, by Adamek był gotowy na sobotnią galę w Veronie. Jego zdaniem, Main Events, organizator gali, już szuka zastępcy dla Polaka.