Zbigniew Pietrzykowski nie żyje.

Dzisiaj dotarła do mnie informacja o śmierci Zbigniewa Pietrzykowskiego. Był i będzie ikoną polskiego pięściarstwa. Trenował, mieszkał bardzo blisko mnie w Bielsku Białej. W młodości poznałem jego osiągnięcia sportowe, jak wiele w boksie osiągnął dla siebie i  dla Polski. Później, wzorując się na idolu Pietrzykowskim, sam stawałem do walk w ringu z nadzieją, że będę tak samo dobry, jak On.

Dzisiaj, kiedy zamierzam zakończyć karierę czynnego pięściarza, już wiem, że Zbigniewowi Pietrzykowskiemu nikt szybko  nie dorówna. Był i pozostanie długo najlepszym polskim pięściarzem. Spotykałem Zbigniewa Pietrzykowskiego wiele razy. Zawsze był skromny, spokojny a zarazem dostojny. Wiem, że kibicował mi szczególnie wtedy ,jak zdobyłem pierwszy pas mistrza świata.  Był też przez jedną kadencję, podobnie, jak Jerzy Kulej – Posłem do polskiego Sejmu. Pozostanie w mojej pamięci, jako niedościgniony mistrz. Pokój jego duszy.

 

Wybory do Parlamentu Europejskiego

Ostatni tydzień wielkiego wyborczego maratonu, dziesiątki spotkań, tysiące ludzi na spotkaniach a także ponad 15 tysięcy przejechanych kilometrów. Zmęczony, ale szczęśliwy, bo spotkałem się z bardzo życzliwym przyjęciem, ze strony przyszłych wyborców. Blisko współpracowałem z górnikami i ich rodzinami, gdyż znam ich problemy dnia codziennego. Starałem się wspierać organizacje związkowe w ich słusznej walce o prawo do pracy dla tysięcy mieszkańców Śląska w różnych branżach. Ktoś powie, że to nie ma nic wspólnego z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Moim zdaniem , ma i to bardzo dużo. Unia Europejska musi podjąć na nowo i zmienić w sposób radykalny swoje założenia polityki energetycznej. Niechciany i zwalczany do tej pory węgiel kamienny, jako nośnik energii wraca do łask. W Polsce udział węgla w bilansie energetycznym jest bardzo wysoki, bo wynosi 86 %. Polska zajmuje trzecie miejsce na świecie w tym zakresie po Mongolii, RPA, a przed Chinami i Australią. To, dlatego nowo wybrani posłowie, będą musieli powalczyć w Parlamencie Europejskim o nowe podejście do węgla. Europejska polityka energetyczna musi zaakceptować polskie uwarunkowania. Narodowy interes Polski polega na tym, aby budować bezpieczeństwo energetyczne w oparciu o własne zasoby węgla. Jak się jednak przekonałem podczas wielu spotkań i rozmów z ludźmi, problem ten był do tej pory wyciszany. Znowu pojawiają się wypowiedzi na temat likwidacji kolejnych kopalń. Nikt jednak nie rozlicza mianowanych z góry nieudaczników, którzy położyli polskie górnictwo na łopatki. Członkowie zarządów nie byli i nie są rozliczani za wyniki kopalń i Kampanii Węglowej. Ze strony internetowej Kompanii Węglowej wynika, że w Polsce węgiel sprzedaje tylko 16 autoryzowanych firm. Kompania Węglowa pozwoliła na wyparcie z rynku w wielu województwach, a o imporcie węgla  nie wspomnę. Jak zarządy zorganizowały sieć sprzedaży, kto za to odpowiadał, że na placu leżą miliony ton nie sprzedanego węgla. W informacjach prasowych znajduję potwierdzenie tego, co mówili na spotkaniach ludzie. Polska eksportuje rocznie tylko kilkanaście ton węgla, czyli ze 2 ciężarówki. Nikt nie dbał o koszty wydobycia, które mają wpływ na cenę węgla i jego konkurencyjność. Podobnie, jak nikt nie próbował sprzedać wydobytych prawie 80 milionów ton węgla w minionym roku. Jeśli nie zostanie poprawiona praca w zakresie sprzedaży węgla przez odpowiednie służby, to zamykanie kopalni stanie się faktem. Nie wolno tracić czasu należy zmienić podejście w sprawach systemu sprzedaży węgla. Górnictwo musi oprzeć swoją pracę na fachowcach z zakresu handlu węglem a nie na przypadkowych, niekompetentnych ludziach. Zmiany organizacyjne muszą następować szybciej, bo idzie tutaj o miejsca pracy dla tysięcy pracowników. Unia Europejska, jej fundusze muszą być wykorzystywane w większym zakresie w górnictwie. Jest, bowiem wiele instytutów związanych z górnictwem, ale jak widać nie mają one wielkiego wpływu na polepszenie kondycji górnictwa.  Warto zrobić bilans całej branży, ale kto ma to zrobić ?  Kto napisze plan poprawy polskiego górnictwa ? W dniu 4 maja w blogu apelowałem o szybkie działania m.in. Najwyższej Izby Kontroli . Odniosłem pierwszy sukces. Prezes NIK Pan Krzysztof Kwiatkowski, już w dniu 8 maja zarządził kompleksową kontrolę w polskim górnictwie. Brawo Panie Prezesie, czekamy na raport i wnioski. Może to Pan zacznie odnowę polskiego górnictwa, nie tak, jak to czyniła większość decydentów, zwolenników likwidacji kopalń. W górnictwie jest wiele problemów do rozwiązania, ale jest również wielotysięczna rzesza górników, którzy gotowi są do współpracy przy wychodzeniu z kryzysu. Śląsk musi wybrać  swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, prawdziwych reprezentantów. Nie wolno stawiać na ludzi, którzy byli u władzy i nic wielkiego nie zrobili dla górnictwa. Powstały nowe, piękne drogi, obiekty sportowe i kulturalne. Kopalnie jak zawsze działały w podziemiu. Decydenci z góry nawet na górniczą Barbórkę, przyjeżdżali na Śląsk tak ostrożnie, aby się nie pobrudzić. Warto wykazać więcej szacunku dla pracy górników i służb z nimi powiązanych i zacząć rozwiązywać ich problemy.

http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/459285,polskie-gornictwo-boi-sie-wegla-z-importu.html