Amerykańskie media ogłosiły już, że Tomasz Adamek do ringu wejdzie 15 marca, ale okazuje się, że jeszcze nic nie jest przesądzone. - To sprzeczne informacje. Negocjacje ciągle trwają - zarzeka się "Góral" w rozmowie z x-news.pl.

Datę starcia z niepokonanym na zawodowym ringu Wiaczesławem Głazkowem podał w sobotę branżowy serwis zza oceanu boxingscene.com. Informację potwierdził Egis Klimas z obozu Ukraińca. - Wszystko jest już zaklepane - przyznał Klimas.

 

Sprawa nie wygląda jednak na przesądzoną. - Nie ma jeszcze oficjalnie podanej daty. Tutaj są sprzeczne informacje. Negocjacje ciągle trwają. Będzie to podane na koniec roku albo na początku przyszłego - przekonuje nas Adamek.

Później Kliczko?

Niemniej do pojedynku między bokserami i tak powinno dojść. W grę ponoć wchodzą dwa terminy - właśnie 15 marca i 5 kwietnia.

Pierwotnie Adamek z Głazkowem mieli skrzyżować rękawice ponad miesiąc temu, ale wówczas "Góral" się rozchorował. Ewentualny zwycięzca w jednej z kolejnych walk powinien zmierzyć się z Władimirem Kliczką.